wtorek, 1 listopada 2016

SMOOTHIE DYNIOWE


Bardzo kremowy, ślicznie pomarańczowy, korzenny.  Jeśli posypiecie go dodatkowo granolą lub płatkami owsianymi, świetnie sprawdzi się w roli śniadania.

niedziela, 30 października 2016

DROŻDŻOWE ŚLIMACZKI Z DYNI


 Kocham dynię. Aktualnie jem ją niemal codziennie. Kroję ją na mniejsze kawałki, wyciągam pestki i piekę w 180 stopniach, aż będzie miękka a boki trochę się przypieką. Dodaję ją do porannej granoli, mieszam z kaszą, wrzucam do sałatki, miksuję na puree. Najlepsze do przyrządzenia puree będą odmiany bardzo pomarańczowe i mięsiste, np. dynia piżmowa czy red curie.
 Korzenne klimaty tez są mi bliskie, dlatego mam wielką słabość do tego wypieku. Miękkie drożdżowe ślimaczki z dyni wypełnione nie tylko cynamonem czy gotową przyprawą  korzenną z paczki, ale przyprawą korzenną przyrządzoną przez Was. Wszystko oblepione najlepszym na świecie nadzieniem. Jedząc je poczujecie świąteczny klimat, serio. I uważajcie, odlepiane kolejnych bułek od całej reszty bardzo wciąga i nie da rady zatrzymać się na jednej!

niedziela, 16 października 2016

ZUPA Z PIECZONEGO BROKUŁU, BIAŁEJ FASOLI I KOPERKU



Obiecuję Wam, że po spróbowaniu pieczonego brokułu na ten gotowany czy smażony będziecie patrzeć mniej łaskawszym okiem. Dlaczego? Obróbka termiczna w wysokiej temperaturze w piekarniku daje temu ładnemu, acz mało wyrazistemu warzywu orzechowy, głębszy, zupełnie inny aromat.  
Pieczony brokuł jest zdecydowanie jedną z lepszych rzeczy, jakie przywiozłam ze sobą z Norwegii. W restauracji hotelu, w którym pracowałam w wakacje często był głównym składnikiem przystawki. Dodatkowo cała załoga regularnie piekła go sobie na obiad. Po powrocie do domu upiekłam brokuł swojej rodzinie i tak, piekłam go już codziennie, przez cały wrzesień, nie mogąc nasycić brokułowego apetytu wszystkich domowników.
Dziś proponuję Wam zupę z dodatkiem tego boskiego warzywa. Sycącą, aromatyczną, jesienną. I uważajcie - pieczony brokuł naprawdę uzależnia!


piątek, 23 września 2016

NAJPROSTSZY WEGAŃSKI CHLEBEK BANANOWY


Mając spory zapas przecenionych, przejrzałych bananów, chciałam upiec do kawy coś, co zjedzą wszyscy domownicy, łącznie z moją siostrą, która jest weganką. Tak oto powstał najprostszy wegański chlebek bananowy. Bardzo mokry, delikatny w środku, z chrupiącym, cukrowym wierzchem, Jest świetny i w niczym nie odstaje od klasycznego chlebka, z masłem i jajami (dotychczas moim ulubionym był  ten od Sophie Dahl).
Wg nas najlepiej smakuje grubo posmarowany domowymi powidłami.